Twój pomysł na profesję w podręczniku!

Witajcie! Mamy dziś dla Was coś specjalnego!
Ogłaszamy mały konkurs!

Napisz w komentarzu swój pomysł na profesję, jaką byś chciał zagrać w „Słowianach” i zachęć do niej innych! Możesz zadedykować ją wybranej konwencji lub pokrótce opisać swoją, nową! Autorzy gry czekają na Wasze pomysły do 3 grudnia(niedziela), godziny 20:00 – ze wszystkich zgłoszeń wybierzemy jedną profesję a potem skontaktujemy się z jej autorem, by ustalić więcej szczegółów. Ostatecznie, profesja trafi do drukowanego podręcznika, a Wasze imię i nazwisko umieścimy jako współautora przy tekście rozszerzenia!

Swoje pomysły możecie wysyłać również pod adres
slowianiegrafabularna@gmail.com

Zachęcamy do wzięcia udziału w akcji!

Jeśli nie zdążyliście przeczytać dokładniej o naszej grze, możecie to zrobić, klikając na poniższą grafikę.

 

 

 

 

 

Sława!

14 komentarzy do “Twój pomysł na profesję w podręczniku!”

  1. Ćwierć-Bożyszcze

    Mawiają o nim, że jego pradziadem był jaki leśny duch albo i Bóg sam. A wychowywali go leszy… albo i licha jakie! Zdania w wiosce podzielone. Pewne za to że nieziemską charyzmę ma huncwot jeden! A i baby rzeką jakoby cuda wyrabiał, niebo z ziemią zamieniał a z drzewami gadał!
    Powiadam wam, chłop jak dąb, i jedyne co go zgubić może to jego pycha i gniew jaki boski!

  2. Bajarz, Bajdokleta: charyzmatyczny protoplasta barda, zna podania, legendy, a i o bogach niejedno powie. Nie jest może zbyt uzdolniony batalistycznie, lecz nadrabia to możliwościami zarobkowymi dzięki swym ciekawym opowieściom. Znają proste przekleństwa, dogadują się zarówno z guślarzami jak i wołochami (kapłanami). Idealna profesja dla tych, którzy ponad siłę mięśni przekładają spryt i charyzmę.

  3. Wołch: wschodniosłowiański łącznik ludzi z bogami, orędownik obrzędów, mistrz ceremonii i znawca wiary. Jego bliskość bogom zapewnia mu szacunek i nadludzkie zdolności, jednak przypłaca to niezbyt imponującą wytrzymałością. Nie zna się na magii w takim stopniu jak guślarz, ale na pewno stanowią doskonałe wsparcie zarówno dla walczących mieczem jak i słowem. Profesja dla tych, którzy pozostają w tyle by wspierać pozostałych mocą i autorytetem

    • W naszym podstawowym zestawie profesji już mamy takiego Wołcha 😉 Cieszę się tym faktem, że wpadłeś na ten pomysł 🙂 Mogę Ci powiedzieć, że będziesz pewnie miał okazję nim zagrać!

  4. Odludek, mruk, jaźwiec – różnie go zwą.
    We wsiach od zawsze traktowany jak wyrzutek zdecydował się żyć samotnie w otoczeniu roślin i zwierząt. Obdarzony niezwykłą intuicją i zrozumieniem praw rządzących naturą potrafi wyczuć kaprysy żywiołów nim owe nastąpią. Knieje nie kryją przed nim swych tajemnic, a bogata flora tego świata oferuje mu potężne właściwości nieznane innym. Lata spędzone na banicji odcisnęły na nim jednak swe piętno. Nie ufa ludziom, a kontakty z ich większymi grupami budzą w nim niemalże zwierzęcy lęk.

  5. Rogowiarz – Rzemieślnik wykonujący przedmioty z rogu tj. kostki do gry, amulety, szydła, łyżki a nawet głowice mieczy czy wykończenie zbroi. Przed przystąpieniem do obróbki rogu najpierw należało go zmiękczyć. Tak przygotowany surowiec cięto piłkami i strugami oraz wygładzano pilnikami, następnie toczono na rodzaju tokarki poruszanej nogą za pomocą systemu sznurków i kółek. Czasami przedmiot ozdabiano przy pomocy rylców. W warsztacie rogowiarskim w użyciu były też młotki, kowadełka przecinaki. Najczęściej w obróbce używano rogów jelenia i łosia. Rogowiarze pracowali także na kości wymagającej dodatkowych zabiegów odtłuszczających.

    • Dobry sposób na zarobek, pewnie miałby pełne ręce roboty. Posiadanie własnego warsztatu, to własny „biznes”! a kiedyś gdzieś pisałem, że jednym ze sposobów na związanie graczy ze światem, pozwolić im prowadzić „działalność” 🙂

  6. Junak

    Młodzieniec o wielkiej sile ducha, mistrz walk, których przeznaczeniem jest walka ze wszystkim co magiczne, a przeciw dobrym ludziom. Czarodzieje, wiedźmy, żmije – wszyscy oni wiedzą, że junaków muszą się wystrzegać, a sława ich zawsze wyprzedza.

    Niestety przyciąga też innych junaków, którzy od bicia czarowników tylko jednej rzeczy bardziej pragną – bić w innych junaków, rzucić ich na kolana, upokorzyć i udowodnić kto jest najsilniejszy. Więc nigdy żaden z nich spokojny być nie może, że jaki silniejszy zaraz nie przyjdzie i nie rzuci wyzwania.

  7. Wybranka Wrońca. Profesja tylko dla kobiet. Wroniec jest bytem demonicznym, ktory syci się ludzkim cierpieniem, ale ma też inną stronę. Wielu upatruje w nim szansy na pomstę za doznane krzywdy,Nie interesuje go polubowne załatwianie sporów. Pojawia się zawsze tam, gdzie gniew i cierpienie, aby wywierać swoją pomstę mieczem i toporem. Objawia j\się jako stado kruków i wron lub jako wędrowiec o ptasiej głowie i pustych oczodołach. Zawiera pakt po czym wysyła swoją Wybrankę. Kobiety, które za młodu były porzucone i w ktorych sercu wygrał ból i zgryzota mogą znalezc scieżkę do jego Dworu Wron by w zamian za naprawę krzywd płacą służbą trwającą do końca życia. Profesja o charakterze demonicznym…taka droga do zatracenia.

  8. Juchas: Niech was nie zwiedzie jego muszelkowy kapelusik i kierpce na nogach, juchasy to chłopy co to wiedzą jak ciupagą przez plecy przejechać! Rzekniecie, że jeno owieczek na hali pilnują? Głuptasy, nawet nie wiecie jak to „jeno” jest wymagające! Stado baranów wielkie jest i głupie, a bestyja na nie niejedna się sadzi, toż nie dziwota, że chłopy te wiedzą, jak skórę takiemu zwierzowi przetrzepać! Może to nie wiedźmin i ze strzygą czy południcą sobie nie poradzi, ale takie licho czy buca z bebokiem to bez problemu przegna, a co mocniejsi nawet babie nie popuszczą! Na drobnych i nieco większych potworach, co to przy trzodzie zwykle bywają, znają się niemal jak mędrcy, a ciupagą tak zlać może, że HEJ! A jak się do flaszki dorwie, to niewielu mu sprosta.

    Juchas juchasowi wilkiem, zwłaszcza jak o miedze chodzi, a swej ojcowizny bronią zażarcie i prędzej zginą jak oddadzą choć jej skrawek! No chyba, że kto obcy nań dybie, wtedy sąsiedzkie niesnaski juchasów idą w zapomnienie i wróg już ma na głowie całą masę zjednoczonych stróżów trzód!

    Jest jednak jedna wada juchasów, która nawet miłość do ojcowizny potrafi przysłonić. Jak się groszem sypnie, to juchas miłym okiem nań spojrzy. Lecz zważaj na to ile dajesz, bo każdy juchas na dudkach się zna i zbyt małą sumę za obrazę uzna, która interwencji ciupagi wymaga!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *